Przyznam szczerze, że gdy książka ukazała się w 2010 roku, śledziłam spór pomiędzy rodziną Kapuścińskiego a autorem, ale do samego dzieła nie sięgnęłam. Zaskakująca wiadomość, że wydawnictwo Świat Książki zawarło jednak ugodę z rodziną bohatera, a tym samym - że kolejne wydanie książki musiałoby być poważnie okrojone, zmotywowała mnie do lektury. Byłam ciekawa, o co właściwie poszło.
